Here’s one to Bridget!

Cześć!

W prawdzie nie jestem wielką fanką Dnia Kobiet. Uważam, że tak jak każdego innego jesteśmy wtedy równie piękne i wartościowe. Rozumiem jednak w pełni Panie, które z radością celebrują święto – w końcu jest nasze 😉

Nie będę się rozwodzić nad tym, jakie jesteśmy super. My to dobrze wiemy. Wiedzą o tym również Panowie, którzy pozostawieni bez naszej opieki muszą przejąć chociaż część obowiązków, co w praktyce nie zawsze okazuje się dla nich przysłowiową “bułką z masłem”  😉 Tegoroczny ósmy marca postanowiłam wykorzystać inaczej i powiedzieć Wam o kobietach, które podziwiam, kocham i które sprawiły, że po prostu – Zuza jest Zuzą. Continue reading “Here’s one to Bridget!”