“Najbardziej wiarygodny jestem w jazzie” – rozmowa ze Sławkiem Uniatowskim

Cześć!

21.01.2017 do białostockich “Wysokich Tonów”, ze swoim projektem SPARKS, zawitał Sławek Uniatowski – wokalista, kompozytor, autor tekstów, multiinstrumentalista, niektórym z Was znany również jako finalista “Idola” sprzed trzynastu lat. Takiej okazji żal byłoby nie wykorzystać, więc oto dziś przedstawiam Wam naszą rozmowę – początkach muzycznej miłości, inspiracjach, fascynacji jazzem i wyczekiwanej płycie – “Metamorphosis”. Spoiler! O “Idolu” wspomnieliśmy tylko raz 😉

Z.

img_4490-1024x682
fot. Magda Ławreszuk

Zuza Iwanowska : Zacznijmy od początku – kiedy poczuł Pan, że muzyka jest tym, czym chce się Pan zajmować w życiu?

Sławek Uniatowski : Nie pamiętam kiedy poczułem to w pełni świadomie. Kiedyś ktoś ze znajomych rodziców zauważył, że mam talent – potrafiłem grać melodie z radia na małym elektronicznym pianinie. Miałem jakieś 5-6 lat. Kiedy pomyślałem, że to będzie moje życiowe zajęcie? Miałem około 16 lat i czułem, że nie chcę być kucharzem, którym jestem z  zawodu. Wtedy wiedziałem już, że będę śpiewał. Zacząłem na szkolnych apelach, a swój pierwszy występ miałem w wieku 13 lat w toruńskim Domu Harcerza. Wcześniej wyłącznie grałem. Potem śpiewałem na karaoke i od tego chyba wszystko się zaczęło.

Michael Jackson, Freddie Mercury, Pink Floyd czy wreszcie Ewa Bem – w rozmowach, które udało mi się odszukać, tych artystów wymieniał Pan jako pierwsze muzyczne sympatie. Wspaniali, legendarni artyści. Nie wróżyli jednak muzycznego kierunku, który finalnie Pan obierze, prawda?

Tych artystów jest multum, bo słucham bardzo dużo najróżniejszej muzyki. Jednak przede wszystkim jazzowej: Frank Sinatra, Ella Fitzgerald, Aretha Franklin, Chet Baker. Mnóstwo jazzu i soulu. Jestem “jazzowy”. Taka też będzie moja płyta: jazzowa, smooth, przyjemna dla ucha.

Jazz jest gatunkiem pięknym, ale jednak niszowym i dość trudnym dla przeciętnego odbiorcy. Czy nigdy nie odczuwał Pan pokusy porzucenia go na rzecz gatunku bardziej przystępnego dla przeciętnego słuchacza?

Myślę, że nie miałem kiedy tego zrobić. Pierwszą płytę chciałem nagrać w tym klimacie, jednak to mi się nie udało. Takie były czasy i realia jakieś 12 lat temu, zaraz po “Idolu”. Wtedy nikomu się nie śniło żebym wydał coś jazzowego. Próbowałem nagrywać najróżniejsze płyty, nie tylko z tego gatunku. Ostatecznie jednak stwierdziłem, że nie nadaję się do typowo radiowego popu. Najbardziej wiarygodny jestem w jazzie. Tego będę się trzymał.

Czy Pana muzyczne fascynacje w jakiś sposób oddziałują na wartości? Mam na myśli to, czy nie tylko muzycznie jest Pan zafascynowany tamtymi czasami?

Jestem nimi bardzo zafascynowany. Wielokrotnie myślę, że wolałbym żyć wtedy i bardziej bym się odnalazł. Żyjemy w skomputeryzowanej erze, gdzie wszystko jest wielkim plikiem. Analogu jest mało, więc na pewno brak mi tamtych czasów. Ale myślę, że są na świecie ludzie, którzy uważają tak jak ja. A teraz stare lata wracają.

Gdyby musiał Pan zacząć wszystko od początku, bez muzyki. Czym by się Pan zajął?

Bez muzyki…Nie wiem czym. Lubię malować. Gotować również. Myślę, że zajmowałbym się czymś związanym z artyzmem. Może własna galeria sztuki albo restauracja? Na pewno byłoby to coś związanego ze sztuką.

Jaki jest, wyczekiwany zarówno przez słuchaczy, jak i na pewno przez Pana, album „Metamorphosis”

W moim odczuciu jest piękny. Dość disneyowski, bardzo jazzowy. Bywa mroczny, ale również wesoły. Ma w sobie dużo przestrzeni i refleksji. Jest bardzo bajeczny i myślę, że trafi szczególnie do ludzi z dużą wyobraźnią i do tych, którzy kochają muzykę tego typu.

Skąd czerpał Pan inspiracje?

Ze wszystkiego dookoła. Całe moje życie było jedną wielką inspiracją.

Czym nas Pan zaskoczy jeśli chodzi o nowe wydawnictwo? Nietypowe brzmienia, nowe współprace?

Nie będzie żadnego duetu na moim solowym albumie. Tyle lat czekania, więc dlaczego miałbym teraz śpiewać w duetach? Chociaż myślałem o tym. Będą trzy utwory po polsku, reszta  po angielsku. Myślę, że będzie czym zaskakiwać.

I najważniejsze – kiedy możemy spodziewać się fizycznej premiery materiału?

Cały materiał jest już nagrany. Teraz robimy dodatkowe dogrywki na album studyjny – może gdzieś dodamy syntezatory czy dogramy smyki. Koncertowy jest już nagrany, wystarczy go zmiksować i  zmasterować. To będzie podwójny album – studyjny i koncertowy. Nie wskażę konkretnej daty, ale premiery spodziewać się można w tym roku. Na pewno.

A co sądzi Pan o udostępnianiu swoich albumów w sieci, często za darmo?

Myślę, że za darmo nie ma to sensu. Za to programy typu iTunes są okej. Jeśli ktoś nie czuje sentymentalnego związku z zakupem albumów analogowych z książeczkami, gdzie można przeczytać teksty, kto na czym grał, czy obejrzeć zdjęcia z prób, to może kupić wersję cyfrową i słuchać tylko i wyłącznie muzyki. Ja lubię wiedzieć co, gdzie i jak. Nie mam jednak nic przeciwko albumom dostępnym w sieci.

Mówi się, że jazzu trzeba się nauczyć słuchać. W takim razie jak przekonałby Pan do wysłuchania „Metamorphosis” kogoś, kto jeszcze się tego nie nauczył?

Tak naprawdę jazzem może być teraz wszystko. Kiedyś jazz śpiewany przez Franka Sinatrę nazywany był muzyką popularną, więc niekoniecznie musi być trudny. To kilka krzywych akordów na fortepianie czy w harmonii w piosence. Niewytrawny słuchacz może nawet nie zauważyć, że go słucha. Mój jazz jest przyjazny dla ucha. Na pewno nie będzie tam nic, co doprowadzi słuchacza do wyłączenia płyty, bo nie zrozumie jej z powodu hałaśliwości. Tam tak nie jest, to muzyka bardzo przyjemna dla ucha.

Advertisements

3 thoughts on ““Najbardziej wiarygodny jestem w jazzie” – rozmowa ze Sławkiem Uniatowskim

  1. Sławku, jak najszybciej wydaj tę płytę, gdyż czekam na nią od lat:) A teraz już podwójnie, więc mam nadzieję, że za kilka miesięcy mój synek będzie usypiał do Twoich utworów, a ja będę miała wtedy czas, aby delektować się każdym dźwiękiem płynącym z odbiornika:)

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s